Wandale zniszczyli parowóz, który zagrał w filmach o Harrym Potterze.
Pociąg, który na potrzeby trylogii nazywał się Hogwarts Express, stał na podwórzu w angielskim mieście Scarborough, gdzie zaatakowali go młodociani twórcy graffiti. Zanim policja przepłoszyła wandali, dwa wagony zostały pomalowane zieloną i srebrną farbą. Straty ocenia się na tysiące funtów.
"Farba musiała kosztować majątek i przypuszczamy, że spędzili na malowaniu co najmniej godzinę. Odrestaurowanie wagonów będzie bardzo kosztowne" - mówi Tony Martin z brytyjskiej policji.
"Szkoda, że w okolicy nie było wtedy Harry'ego, który mógłby pozamieniać ich w żaby" - dodaje "wstrząśnięty" robotnik.
Źródło: info.onet.pl